Parę dni temu odbyły się kolejne regionalne warsztaty Trzech Legatów w Tenczynie. Kończyły one dwuletni cykl poznawania każdego z Legatów. Organizatorem była Integrupa Kresy, a ściślej parę osób którym powierzono służbę organizacji. Głównym organizatorem był Andrzej, który zgodził się podzielić swoimi refleksjami.

Może parę słów o sobie....

Mam na imię Andrzej i jestem alkoholikiem. Mieszkam i pracuję w podrzeszowskim miasteczku. Moja grupa macierzysta to "Do czynu", która spotyka się w Rzeszowie co piątek. Nie piję grudnia 1997 roku. Jestem dzieckiem Wspólnoty, bo trzeźwieję od początku we Wspólnocie AA, a niekorzystałem nigdy z terapii. Postawiłem 12 Kroków ze sponsorem, poznałem też 12 Tradycji, a obecnie kończę poznawanie 12 Koncepcji. 

Jak długo jeździsz do Tenczyna i skąd się o warsztatach dowiedziałeś?

Na warsztaty jeżdżę od roku 2003. Byłem parę razy, ale potem z różnych względów miałem dłuższą przerwę. Potem jeździłem nieregularnie. O tych warsztatach dowiedziałem się od przyjaciół z mojej grupy.

Pamiętasz pierwszy "Tenczyn"?

Pamiętam. To właśnie tam zobaczyłem, jakie wyniki daje kierowanie się Programem 12 Kroków i jak ważne są Tradycje. Tam też pierwszy raz usłyszałem, jak powinno wyglądać dobre służenie Wspólnocie.

Co Cię skłoniło, aby zgłosić się do służby organizatora tych warsztatów?

Parokrotnie byłem proszony o spikerki na warsztatach w Niechobrzu. Spodobała mi się ta forma niesienia posłania. Poczułem ducha warsztatów. I to było powodem, że namówiłem służebnych mojej Intergrupy(Kresy), aby zgłosiła swój akces na organizatora warsztatów w Tenczynie w latach 2014 - 2016. I tak się stało, że Rada Regionu powierzyła nam tą służbę.

Czy ta służba wymaga wiele czasu i pracy pomiędzy warsztatami?

Dzisiaj wiem, że ten czas, który poświęciłem przygotowywaniu warsztatów był czasem dobrze wykorzystanym, który dał mi nowe doświadczenia. Organizacja warsztatów pozwoliła mi też poznać bardzo wielu przyjaciół ze Wspólnoty. Mogłem i korzystałem z ich bogatego doświadczenia. Są to wartości nie do przecenienia.

Co sprawiało Ci najwięcej problemów?

W zasadzie nie było jakiś większych problemów. A to dlatego, że umiałem prosić przyjaciół o pomoc. Na przykład nie jestem biegły w pracy z komputerem i dlatego prosiłem innych o pomoc w tym zakresie. Nigdy nie otrzymałem odmowy pomocy. I za to jestem bardzo wdzięczny każdemu, kto w jakiś sposób przyczynił się do dobrej organizacji warsztatów.

Jak dobierałeś spikerów, sam ich wyszukiwałeś, czy korzystałeś z podpowiedzi?

Oczywiście w bardzo wielu przypadkach korzystałem z podpowiedzi innych, którzy znali ludzi z innych stron Polski i nie tylko. Spikerami byli Polacy mieszkający np. we Francji, w Niemczech, W. Brytanii. Ponadto spikerami byli Aowcy ze Słowacji i ze Szkocji. Moim planem, który udało mi się zrealizować była różnorodność spikerów. 

Ja jeżdżę na warsztaty do Tenczyna od 4 lat i przez cały ten czas odczuwam super atmosferę panującą podczas pobytu. Jak myślisz, co jest powodem tej wspaniałej atmosfery, o której mówią prawie wszyscy uczestnicy?

Atmosferę tworzą ludzie. Zrobiłem wszystko, co tylko mogłem, aby każdy był zadowolony z pobytu. Odbyło się to kosztem tego, że nie miałem czasu uczestniczyć w warsztatach i mityngach, ale nie żałuję tego. Ponadto moi przyjaciele, którzy mi pomagali też starali się pomagać wszystkim. W piątkowe wieczory był wyświetlany zawsze jakiś film, a w sobotę odbywały się "nocne Polaków rozmowy". Liczyła się otwartość na każdego uczestnika. To wszystko składa się na tak dobrą atmosferę panującą podczas warsztatów.

Patrząc wstecz na te dwa lata, czy coś byś zmienił w organizacji warsztatów?

Formułę warsztatów uważam za dobrą i wypróbowaną, co nie znaczy, że nie może być inaczej. Może Intergrupa Most, która przejęła po nas organizację wprowadzi jakieś innowacje. Z mojej strony zapewniam, że zawsze chętnie pomogę nowym organizatorom.

Co uważasz za swoje największe osiągnięcie?

Moją największą radością i jednocześnie osiągnięciem jest to, że nie zepsułem renomy warsztatów w Tenczynie, nie zepsułem panującej atmosfery i ludzie nadal chętnie przyjeżdżają do Tenczyna.

Chcesz jeszcze coś dodać na zakończenie?

Wielkie DZIEKUJĘ wszystkim za zaufanie, za okazywaną mi pomoc, sympatię do mojej osoby. To pomogło mi pozbyć się obaw, że nie poradzę sobie z organizacją. Po tych dwóch latach jestem innym człowiekiem z wielką ilością pozytywnych doświadczeń.

Dziękuję Ci za poświęcenie czasu na rozmowę i...do zobaczenia w Tenczynie w marcu 2017 roku.

 rozmawiał Bogdan z Opola