Witajcie Przyjaciele!!!

 

Gdy poprosiłem drugiego alkoholika, aby został moim sponsorem, usłyszałem, że jednym z warunków, jakie muszę wypełnić, jest podjęcie się służb w AA. Przyjąłem to z niechęcią, bo wtedy uważałem, że lepiej jest wydawać polecenia lub błyszczeć wspaniałymi pomysłami, niż robić coś dla innych.

 Pojęcie „służba” kojarzyło mi się ze służącym lub służalczością. Niepostrzeżenie jednak zostałem do służb włączony. Chyba dobrze się stało. Dotąd miałem wielkie opory przed podjęciem jakiejkolwiek bezinteresownej pracy. Służba wiąże się z odpowiedzialnością, a tej mi brakowało. Uśmiecham się teraz, wspominając tamte czasy i to jak daleko byłem od prawdziwego znaczenia tego słowa, nie wiedząc jakich zmian dokona w moim życiu. Zaczynałem od przepisywania różnych tekstów do biuletynu „Mityng”. Świadomość, co robię i po co to robię, stale rosła. Niby wiedziałem, że ta praca może pomóc innym, ale dopiero się zdziwiłem, gdy zobaczyłem, jak pomaga mnie. Dobry uczynek stał się nagrodą samą w sobie. Mogłem porównać swoje deklaracje ze swoimi czynami. To, co robiłem we Wspólnocie, przekładało się na moje relacje w pracy i z moimi bliskimi. Po wielu latach współpracy ze sponsorem osiągnąłem samodzielność i poczucie własnej wartości. Okazało się, że wielokrotnie moje decyzje pokrywały się z jego doświadczeniami. Nie mogło być inaczej, gdyż ja chciałem trzymać ze zwycięzcami, a mogłem to uczynić tylko poprzez wsłuchiwanie się i naśladowanie ich postępowania.

 Największą nagrodą jest to, gdy osoba, którą się wspierało, osiąga własne sukcesy, realizując swoje projekty. Tak zwane „odstawianie od cyca” boli dwie strony, bo kończy jakiś proces w ich życiu. Zamyka pewne relacje. Lecz gdy uczeń przerasta mistrza, jest to radość sama w sobie.

 Redaktor Biuletynu „ZDRÓJ”

 

 

CO ZNAJDZIEMY W NAJNOWSZYM NUMERZE?

 

PODDAŁEM SIĘ TEMU PROSTEMU PROGRAMOWI

 Poczułem tego dnia kompletną bezsilność względem alkoholu. Byłem jak marionetka na jego usługach.

 

 LEKCJA ODPOWIEDZIALNOŚCI (KROK VI)

 Dzięki służbie, w którą zostałem „wkręcony”, poczułem się ważny w grupie i to było lekarstwem na moje niskie poczucie wartości, odrzucenie i samotność, tak cholernie dobrze mi znane.

 

ZŁOŚLIWE OPROGRAMOWANIE (KROK VII)

 Myślę, że wolę Bożą poznaję w rozmowie z drugim człowiekiem, kiedy przyznaję się,
że nie wiem, nie rozumiem, nie potrafię.

 

Moje Kroki vi i vii na dziś

 Swoimi przemyśleniami Bill utwierdził mnie w przekonaniu, że jednak w pisaniu Programu Dwunastu Kroków Ktoś Billowi podpowiadał, a różnica słów nie jest przypadkowa.

 

WYGÓROWANE AMBICJE (TRADYCJA VI)

 Tradycja Szósta, tak jak pozostałe, uczy mnie odpowiedzialności. Ale czy chodzi tylko o odpowiedzialność?

 

ZASTAW SIĘ, A POSTAW SIĘ (TRADYCJA VII)

 Nie kojarzę jej tylko z kawą, paluszkami i w ogóle tylko z pieniędzmi. Kojarzę ją raczej z moją wyciągniętą ręką i że coś mi się należy, bez żadnego wysiłku z mojej strony.

 

MOGĘ WCIĄŻ JESZCZE WIELE ZROBIĆ DLA INNYCH

 Dawniej myślałem: „Klawiszowi bym w życiu ręki nie podał”. Dzisiaj mogę się co najwyżej uśmiechnąć z politowaniem nad moim sposobem myślenia w tamtych czasach.

 

zawsze jest coś do zrobienia

 Nie było przypadku, kiedy to czułbym się służbą przeciążony. Ostatecznie Siła Wyższa pomagała mi odkrywać tylko te zdolności, które mnie nie przerastały.

 

Wdzięczny w Służbie

 Po 27 latach trzeźwości ponownie wszedłem na Program ze sponsorem, aby poprawić i rozwijać moją kondycję duchową.

 

SŁUŻBA W AA

 Nie jest to wszystko takie proste, służenie innym to nie plaster miodu, to zmaganie się z samym sobą i nie zawsze przynosi radość.

 

Radość życia – tego mi brakowało

 Program pokazał mi, że alkohol nie był moim problemem, tylko byłem nim ja sam, moje wady charakteru i nieumiejętność radzenia sobie z życiem.

 

WSTAJEMY I UPADAMY – RAZEM

 Nie było mi łatwo dojść do tego przekonania, że sponsorując – służę. Pierwszą podopieczną dostałam od Siły Wyższej po półtora roku abstynencji, kiedy wydawało mi się, że jestem w Programie.

 

GŁOS MNIEJSZOŚCI (KONCEPCJA V)

 Pomyślałem ze złością: „Pseudo-reformatorzy to przeforsują”.

 

SZACUNEK DLA INNYCH (KONCEPCJA VI)

 Czy jest we mnie wola czynnego uczestniczenia w braniu odpowiedzialności za przyszłość AA poprzez służbę, przełamywanie swoich słabości?

 

ZLOT RADOŚCI – SZCZYRK 2018

 Wzięło w nim udział ok. 700 osób z całej Polski, od Zakopanego na południu po Władysławowo na północy, od Bolesławca na zachodzie po Jarosław na wschodzie. Wielu AA przebyło z rodzinami: współmałżonkami, dziećmi, wnukami.

 

TRADYCJE AA – SZKOŁĄ KSZTAŁTOWANIA ŻYCIA RODZINNEGO

 Tragedią naszego życia jest to, jak głęboko musimy cierpieć, nim nauczymy się prostych prawd, według których trzeba żyć („Anonimowi Alkoholicy wkraczają w dojrzałość”, str. 331).

 

Posłanie AA do zakładów dla nieletnich i młodzieżowych ośrodków wychowawczych.

 Część II

W numerze 3–4 (42–43)/2017 biuletynu „Wieści z AA” przedstawione zostały niektóre argumenty uzasadniające sens niesienia posłania Wspólnoty AA dla wychowanków placówek resocjalizacyjnych dla nieletnich. Argumenty te miały dać odpowiedź na pytanie: „Po co to robić?”.

 

 

 

 

 

 

 

Wypowiedzi uczestników Wspólnoty AA jak i osób przekazujących artykuły publikowane w „Zdroju” przedstawiają ich osobiste poglądy i doświadczenia. Opinie wyrażane w nich nie powinny być   przypisywane AA jako całości.Nie zwracamy zamówionych materiałów. Zastrzegamy sobie prawo do skracania otrzymanych tekstów jak również publikacji na niniejszej stronie internetowej.

Cytaty z literatury AA przedrukowano za zgodą A.A.     World Services, Inc